Zapytaj wraz ze mn─ů : Co si─Ö dzieje w tobie? Co w ok├│┼é w nieustaj─ůcym ruchu si─Ö staje?
┼╗e w─ůtpisz i szukasz wci─ů┼╝ nowych s┼é├│w, aby opisa─ç doznane...
Witam serdecznie Przyjaciół i Czytelników na mojej stronie!

Przeczytaj recenzje

[xls child_of=6]

Powidoki przemijania

I

Teresa Tomsia jest poetk─ů, kt├│rej biografia obejmuje nie tylko tw├│rczo┼Ť─ç poetyck─ů, tak┼╝e dzia┼éalno┼Ť─ç popularyzatorsk─ů, organizacyjn─ů, edukacyjn─ů ÔÇô w szerokim tego s┼éowa znaczeniu upowszechniaj─ůc─ů kultur─Ö literack─ů, pami─Ö─ç historii, przenikanie si─Ö sztuki s┼éowa i muzyki. Pozna┼äska pisarka znana jest z podejmowania dzia┼éa┼ä wykraczaj─ůcych szeroko poza wydawanie ksi─ů┼╝ek ÔÇô anga┼╝uje si─Ö w promowanie tw├│rczo┼Ťci innych autor├│w, realizuje projekty kulturotw├│rcze, wsp├│┼épracuje z wieloma ┼Ťrodowiskami jako juror i recenzentka. Przyk┼éadem mo┼╝e by─ç chocia┼╝by powo┼éanie przez ni─ů do ┼╝ycia Klubu Piosenki Literackiej ÔÇ×Szary OrfeuszÔÇŁ, w ramach dzia┼éalno┼Ťci kt├│rego przeprowadzi┼éa wiele spotka┼ä autorskich ze znanymi poetami, bardami i zespo┼éami muzycznymi. Krytycy reaguj─ů z sympati─ů na jej tw├│rcze dzia┼éania i ch─Ötnie komentuj─ů kolejne ksi─ů┼╝ki. Wojciech Kaliszewski podkre┼Ťla, ┼╝e ÔÇ×jest poetk─ů si─Ögaj─ůc─ů wprost do uczu─ç cz┼éowieka wra┼╝liwego i niezwykle mocno zwi─ůzanego z otaczaj─ůcym go ┼ŤwiatemÔÇŁ (ÔÇ×Nowe Ksi─ů┼╝kiÔÇŁ 2/2001). ┬áAdriana Szyma┼äska zauwa┼╝a: ÔÇ×Teresa Tomsia jest poetk─ů dojrza┼é─ů, ┼Ťwiadom─ů roli, jak─ů poezja mo┼╝e odgrywa─ç wsp├│┼écze┼Ťnie zar├│wno w przestrzeni kulturowej i ┼Ťwiatopogl─ůdowej naszego ┼╝ycia, jak i w sferze warto┼Ťci, moralnych podstaw bytu. Z powag─ů podchodzi do meandr├│w w┼éasnego losu, komplikacji i obci─ů┼╝e┼ä, wynikaj─ůcych z dozna┼ä codzienno┼Ťci, ale te┼╝ z nawarstwie┼ä historiiÔÇŁ (ÔÇ×Nowe Ksi─ů┼╝kiÔÇŁ 6/2015). Tomasz Pyzik tak pointuje recenzj─Ö tomiku Kobieta w kaplicy: ÔÇ×Teresa Tomsia nie pierwszy raz udowadnia, ┼╝e jej tw├│rczo┼Ť─ç cechuje si─Ö intersemiotycznym balansowaniem mi─Ödzy wyra┼╝alnym a niewyra┼╝alnym. Jest to poezja graniczna, kt├│ra operuje znaczeniami o maksymalnym nasyceniu. T─Ö cech─Ö najlepiej uwydatnia ostatni fragment utworu Kim jeste┼Ť: ÔÇ×Niedostrzegalnie stajesz obok / i nie pozwalasz dalej ÔÇô / za granic─Ö zdaniaÔÇŁ (ÔÇ×ToposÔÇŁ 3/2017).

Tom wierszy W cieniu przelotnego trwania zosta┼é opracowany jako ksi─ů┼╝ka jubileuszowa z okazji czterdziestolecia debiutu, kt├│ry mia┼é miejsce jesieni─ů 1981 roku, gdy Teresa Tomsia wyda┼éa tomik Czarne wino o surowym egzystowaniu w pomorskim miasteczku przesiedle┼äc├│w. W najnowszej ksi─ů┼╝ce pomieszczone zosta┼éy utwory zar├│wno z wcze┼Ťniejszych publikacji, jak i teksty nowe, co daje czytelnikowi wgl─ůd w kilka charakterystycznych dla niej w─ůtk├│w podr├│┼╝nych, autotematycznych, to┼╝samo┼Ťciowych. Uderza w tej poezji nastrojowo┼Ť─ç, lekka nuta melancholii, b─Öd─ůca jak gdyby powidokiem przemijania, kt├│ry jednak nie jest tajfunem, zmiataj─ůcym tera┼║niejszo┼Ť─ç i przesz┼éo┼Ť─ç, ale┬á tchnieniem wiatru przynosz─ůcym zadum─Ö i refleksj─Ö nad ludzkimi losami. Refleksja ta nie ma jedynie wymiaru estetycznego, lecz jest g┼é─Öbokim, egzystencjalnym zamy┼Ťleniem nad prawami ┼╝ycia, przyja┼║ni, nad istot─ů sztuki. Ju┼╝ w pierwszym wierszu Zbieram chwile na pniu znajdujemy znamienne motto, b─Öd─ůce cytatem ze Wst─Öpu do poetyki Zbigniewa Bie┼äkowskiego: ÔÇ×Bym nie by┼é aluzj─ů tylko do samego siebie./ Bym nie by┼é wspomnieniem tylko samego siebie.ÔÇŁ W┼éa┼Ťnie tak brzmi wo┼éanie poetki o prawd─Ö w ┼╝yciu i w sztuce, by nie zatrzymywa─ç si─Ö na tym, co powierzchowne, co jest tylko pozorem, ale stara─ç si─Ö wej┼Ť─ç w g┼é─Öbi─Ö ludzkiego, czyli r├│wnie┼╝ w┼éasnego, ┼╝ycia. I takie s─ů jej wiersze ÔÇô poszukuj─ůce autentyzmu, pe┼éne zadziwie┼ä i wiary w cz┼éowieka, a jednocze┼Ťnie przenikni─Öte ufno┼Ťci─ů w moc poezji, co w tak dobitny spos├│b wyrazi┼éa w wierszu Niweczy─ç pi├│rem ciemno┼Ť─ç. Wyobra┼║ni─ů i determinacj─ů w tw├│rczym dzia┼éaniu Teresa Tomsia ÔÇ×niweczy ciemno┼Ť─çÔÇŁ, ocala od zapomnienia, daje nadziej─Ö, ┼╝e nie wszystko przepada, ┼╝e w powidokach pami─Öci udaje si─Ö ochroni─ç najwa┼╝niejsze.

II

W wielu utworach zamieszczonych w tym tomie istotne jest bezpo┼Ťrednie odniesienie do konkretnych os├│b. Autorka wybra┼éa liryki dedykowane artystom, kt├│rzy stali si─Ö wa┼╝ni na jej drodze tw├│rczego rozwoju, a niekt├│re zwi─ůzki artystyczne przerodzi┼éy si─Ö w przyja┼║┼ä. Pojawiaj─ů si─Ö w jej wierszach ┼╝yj─ůce postacie oraz ci, kt├│rych ju┼╝ z nami nie ma. O tym, ┼╝e tw├│rczo┼Ť─ç autor├│w takich jak Julia Hartwig, Zbigniew Dominiak, Wojciech Kass jest jej bliska, ┼Ťwiadcz─ů cytaty i odniesienia, metaforyczne relacje spotka┼ä i rozm├│w. Wszystko to za┼Ťwiadcza, i┼╝ dla Teresy Tomsi drugi cz┼éowiek i bliski kontakt z nim jest niezb─Ödny dla ┼╝ycia i tworzenia, jest czym┼Ť, czym karmi si─Ö jej poetycka wyobra┼║nia. C├│┼╝ mog─ů znaczy─ç miejsca w najpi─Ökniejszych zak─ůtkach ┼Ťwiata, je┼Ťli nie pojawia si─Ö tam cz┼éowiek, z kt├│rym mo┼╝na, cho─çby przez chwil─Ö w nich przebywa─ç: ÔÇ×Czym jest to miasto, / czym jest ka┼╝de z miast, / je┼Ťli nie pachnie twoj─ů sk├│r─ů, / przemokni─Ötym swetrem?ÔÇŁ (Czym jest to miasto). To zainteresowanie drugim cz┼éowiekiem nie ma u autorki Przed pami─Öci─ů (2000) jedynie waloru poznawczego, jest przepe┼énione ciekawo┼Ťci─ů tajemnic wszelkich rzeczy tego ┼Ťwiata, zachwytem i ┼╝yczliwo┼Ťci─ů, nawet wtedy, kiedy wydaje si─Ö, ┼╝e inni zawiedli czy nie spe┼énili pok┼éadanych w nich oczekiwa┼ä. Zauwa┼╝y┼é to ju┼╝ Ryszard K. Przybylski: ÔÇ×Wiersze Teresy Tomsi konsekwentnie stawiaj─ů pytania o sens: sens ┼Ťwiata, sens ludzkiej egzystencji, sens s┼é├│w, z kt├│rych powstaj─ů. Za tak─ů postaw─ů kryje si─Ö nie tyle ciekawo┼Ť─ç, ch─Ö─ç zrozumienia losu, jaki nam przeznaczony, co rozczarowanie prze┼╝ywane w├│wczas, gdy refleksja dotyczy doznawanych uczu─ç. Warto zauwa┼╝y─ç, ┼╝e poetka nie zawierza jakimkolwiek stanom satysfakcji, pewno┼Ťci, samozadowolenia. Ka┼╝de pozytywne mniemanie zdaje si─Ö skrywa─ç bowiem r├│wnie┼╝ swe przeciwie┼ästwo, ka┼╝da ufno┼Ť─ç zostaje postawiona w stan oskar┼╝eniaÔÇŁ (Wieczna rzeka-Der Ewige Fluss, 1996, pos┼éowie). Mimo u┼Ťwiadomionych sprzeczno┼Ťci w doznaniach, wiersze, w kt├│rych pojawiaj─ů si─Ö znane autorce postacie, s─ů przepe┼énione serdeczno┼Ťci─ů i pr├│b─ů zrozumienia innego, np. w Dzienniku dedykowanym Mariuszowi Grzebalskiemu: ÔÇ×Co┼Ť si─Ö nie uda┼éo, pr├│bujesz znowu / odczyta─ç, ale to rzeczy maj─ů / ostatnie s┼éowo: pi├│ro, zeszyt na tarasie, / lampa, pod kt├│r─ů piszeszÔÇŁ.

Ko┼äcowa cz─Ö┼Ť─ç tomu zatytu┼éowana Dedykacje zawiera teksty powsta┼ée z inspiracji tw├│rczo┼Ťci─ů i postaw─ů poetki. To dope┼énienie wskazuje na szczeg├│lne wi─Özi szacunku i przyja┼║ni, jakimi zosta┼éa obdarzona, jest te┼╝ dowodem na mo┼╝liwo┼Ť─ç stworzenia autentycznej wsp├│lnoty pisarzy ceni─ůcych wzajemnie artystyczne i ┼╝yciowe wybory. W obecnych czasach skazani na przebywanie sam na sam z kartk─ů papieru czy ekranem komputera potrzebujemy serdecznej wi─Özi. Teresa Tomsia ma osobowo┼Ť─ç otwart─ů na innych, nie poprzestaje na samotnym zmaganiu si─Ö z materi─ů s┼éowa, jest ciekawa ludzi, zawsze gotowa na dialog o poezji i historii, o tw├│rczo┼Ťci kole┼╝anek i koleg├│w po pi├│rze, czemu ostatnio daje wyraz na ┼éamach kwartalnika ÔÇ×FrazaÔÇŁ w cyklu esej├│w W pami─Öci, w odbiciu.

III

Spotkania z innymi lud┼║mi oznaczaj─ů nie tylko ubogacaj─ůce trwanie, ale r├│wnie┼╝ rozstania, cz─Östo bolesne odej┼Ťcia i ┼╝al po doznanej stracie. Takich moment├│w utraty znajdujemy w wierszach Teresy Tomsi wiele, dotycz─ů ┼Ťmierci i rozsta┼ä, zapomnienia i nieakceptacji: ÔÇ×Nie pytaj, r├│┼╝o, co si─Ö sta┼éo / z zatraconym czasem ÔÇô / przyjaciel zamilk┼é, / zapomnia┼é, / cho─ç wita┼éam go┬á / z pochodni─ů serca, / ledwie chwyta┼é oddech / i czarny kapelusz ÔÇô // nie uda┼éo si─Ö porozumie─ç / z bratemÔÇŁ (Nie pytaj, r├│┼╝o). Pomimo trudnych do┼Ťwiadcze┼ä, w wierszach pozna┼äskiej autorki nie ma rozgoryczenia czy zniech─Öcenia, lecz ci─ůgle jest wiara w przyja┼║┼ä, cho─ç niekiedy s─ů to relacje trudne: ÔÇ×I nic na to nie poradzisz, / ┼╝e przyja┼║┼ä zawiod┼éa, wa┼╝ne, aby pami─Öta─ç, / co by┼éo przed utrat─ů ÔÇô jak wiele z siebie da┼ée┼Ť, / by trwa─ç przy niej tyle, ile by┼éo mo┼╝liwe / i wyobra┼╝one, ile potrafi┼ée┼Ť.ÔÇŁ (Przyja┼║┼ä jest tym, co mo┼╝liwe).

Przyja┼║┼ä i spotkania z lud┼║mi to jedne z najwi─Ökszych warto┼Ťci, chocia┼╝ czasami tych ludzi ju┼╝ nie ma, jednak pozostaj─ů miejsca, wspomnienia, co┼Ť, co poetka nazywa ÔÇ×tchnieniem dawnych spotka┼äÔÇŁ, gdy wspomina poet─Ö Macieja Niemca (Zd─ů┼╝y─ç przed zmierzchem). To egzystencjalne tchnienie, do┼Ťwiadczanie przemijania s─ů materi─ů, za pomoc─ů kt├│rej Tomsia buduje nastr├│j wierszy, a jednocze┼Ťnie, jak gdyby na przek├│r, poszukuje sta┼éo┼Ťci i otwiera si─Ö na niesko┼äczono┼Ť─ç. Do┼Ťwiadczenie metafizyczne mo┼╝e pojawi─ç si─Ö wsz─Ödzie, w najbardziej niespodziewanym momencie: ÔÇ×Otwiera si─Ö z wolna / twoja nie┼Ťmiertelno┼Ť─çÔÇŁ (Nad Jeziorem Genewskim). Odczuwamy niepowtarzalno┼Ť─ç ka┼╝dej chwili, tego, ┼╝e nic si─Ö nie powtarza, ale to przemijanie jest przecie┼╝ tak naturalne jak oddech, pierwszy i ostatni, o czym w przejmuj─ůcych s┼éowach pisze poetka w liryku Trzeba umie─ç odej┼Ť─ç: ÔÇ×Trzeba umie─ç odej┼Ť─ç. Powtarza─ç wdech, wydech, / cho─ç ka┼╝dy z nich jest pierwszy i ostatni. / Trwa─ç do ko┼äca, nie oddalaj─ůc si─Ö, / nie opuszczaj─ůc dopiero co poznanej chwili ÔÇô / a┼╝ sp┼éonie, co w popi├│┼é ma by─ç przemienioneÔÇŁ. Opisane chwile ÔÇ×w cieniu przelotnego trwaniaÔÇŁ, jak g┼éosi tytu┼é ksi─ů┼╝ki wzi─Öty ze strofy pierwszego wiersza, znajduj─ů miejsce w bezs┼éownej pie┼Ťni serca, w emocjach, jakich nie spos├│b opisa─ç: ÔÇ×Przechowuj─Ö je z my┼Ťl─ů o dniach, / gdy znicze nadziei zgasn─ů / na cmentarzach, / zostawiam na mroczne czasy, / kiedy planeta sp┼éowieje, / a litery rozkrusz─ů si─ÖÔÇŁ, poeci bowiem zostali obdarzeni niezwykle wa┼╝nym powo┼éaniem ÔÇô przechowuj─ů pami─Ö─ç, budz─ů nadziej─Ö, ┼Ťpiewaj─ů ÔÇ×pie┼Ťni nieznane, acz radosne jak poranek rozpoczynaj─ůcy czuwanieÔÇŁ (Zbieram chwile na pniu).

IV

Pisz─ůc o tw├│rczo┼Ťci literackiej i aktywno┼Ťci kulturotw├│rczej Teresy Tomsi warto wspomnie─ç o jej zaanga┼╝owaniu w tematyk─Ö kresow─ů. Gdy nazywamy j─ů poetk─ů pozna┼äsk─ů, trzeba jednak doda─ç, ┼╝e Pozna┼ä jest dla niej miejscem z wyboru, a nie z urodzenia. Urodzi┼éa si─Ö na Dolnym ┼Ül─ůsku w Wo┼éowie, za┼Ť m┼éodo┼Ť─ç sp─Ödzi┼éa na Pomorzu w ┼Üwidwinie, natomiast jej rodzina, do┼Ťwiadczona zsy┼ék─ů na Syberi─Ö, pochodzi z Kres├│w Wschodnich. Nigdy nie zapomnia┼éa, sk─ůd wywodz─ů si─Ö jej przodkowie i jak─ů drog─Ö przeszli w czasie wojennej zawieruchy. Pami─Ö─ç zsy┼éki i wygnania z rodowych maj─ůtk├│w rodzic├│w i dziadk├│w przekaza┼éa w ksi─ů┼╝ce Dom utracony, dom ocalony (2009). R├│wnie┼╝ w poezji pojawiaj─ů si─Ö w─ůtki kresowe, w tomikach Gdyby to by┼éo proste (2015) oraz Kobieta w kaplicy (2016) znajdujemy nawi─ůzania do los├│w rodziny i bolesnej polskiej historii.

Zbi├│r wierszy W cieniu przelotnego trwania jest wyborem to┼╝samo┼Ťci artystycznej, a nie historycznej, dlatego nie znajdujemy tu wierszy takich jak: Us┼éysze─ç wo┼éanie Wo┼éynia, Legionista 1940, Urodzi┼éam si─Ö w miasteczku przesiedle┼äc├│w. Tematyka ta pojawia si─Ö rzadziej, aczkolwiek odnajdujemy jej ┼Ťlady w wierszu Bli┼╝ej, gdzie poetka zwraca si─Ö do┬á nie┼╝yj─ůcego ojca ÔÇô to ÔÇ×Kresowianin na wietrznym WaweluÔÇŁ, jak okre┼Ťli┼éa go w innym wierszu ÔÇô ocalaj─ůc pami─Ö─ç o nim i jednocze┼Ťnie o wszystkich, kt├│rzy tworzyli z nim wsp├│lnot─Ö losu: ÔÇ×Przedzieram si─Ö wci─ů┼╝ ku Tobie / w┼Ťr├│d kresowych legend, zakurzonych / notatek, pie┼Ťni, wi─ůzanek i ┼Ťwiec, / by m├│c stan─ů─ç bli┼╝ej ÔÇô / zn├│w dozna─ç wsp├│lnej obecno┼Ťci.ÔÇŁ Te wersy celnie oddaj─ů stosunek Tomsi do prawdy historii, do los├│w pokolenia ojc├│w, buduj─ů portret zbiorowy, o┼╝ywiaj─ů pami─Ö─ç, zderzaj─ůc j─ů z mitem.

V

Postawa tw├│rcza Teresy Tomsi bliska jest temu, co mo┼╝na okre┼Ťli─ç jako poezj─Ö z┼é─ůczon─ů z ┼╝yciem i pisan─ů ┼╝yciem ÔÇô tym codziennym, ale w tej codzienno┼Ťci odnajduj─ůc─ů egzystencjaln─ů g┼é─Öbi─Ö i poddaj─ůc─ů weryfikacji to, co ju┼╝ wiadome. Bardzo wa┼╝ne dla autorki s─ů spotkania z lud┼║mi i fascynacja ich losami, co sprawia, ┼╝e cz─Östo staj─ů si─Ö oni centrum jej poetyckiej tw├│rczo┼Ťci, czego dowodem jest cho─çby ten najnowszy zbi├│r poezji, kt├│rego motywem przewodnim s─ů w┼éa┼Ťnie spotkania (ale i rozstania) z przyjaci├│┼émi. M├│wi o tym wiersz Tego nigdy si─Ö nie wie, w kt├│rym dwie pierwsze strofy to konkret, opis sytuacji, miejsca i ludzi w nim obecnych ÔÇô w tym przypadku festiwalu poezji i czytania wierszy na Zamku w ┼Üwidwinie. Ostatnia strofa jest celnym podsumowaniem owego spotkania i pr├│b─ů odpowiedzi na pytanie o sens pisania wierszy: ÔÇ×Mi┼éo┼Ť─ç dzia┼éa inaczej. Tego nigdy si─Ö nie wie. Daje znaki / w ciszy, samotnie. Trzeba nauczy─ç si─Ö rozumie─ç i przebacza─ç, / pisa─ç listy, pr├│bowa─ç bez ko┼äca, jak smakuj─ů jej daryÔÇŁ. To pisanie ┼╝yciem podszyte jest niekiedy autoironi─ů, czasem gorzk─ů refleksj─ů, ale te┼╝ pisane w epifanii, w zadziwieniu r├│┼╝norodno┼Ťci─ů ┼Ťwiata i mo┼╝liwo┼Ťciami cz┼éowieka. Jej poetyckie credo g┼éosi, by niestrudzenie d─ů┼╝y─ç ku wzg├│rzom, z kt├│rych roztacza si─Ö ÔÇ×niepowtarzalny widok ofiarowanego ┼ŤwiataÔÇŁ. Tak poetka napisa┼éa w wierszu ***Tagore przedziera si─Ö ku wzg├│rzom dedykowanym wybitnemu metafizykowi Andrzejowi Ogrodowczykowi: ÔÇ×Nikt poza nim tego nie ujrzy ÔÇô tylko on, / ten jeden raz, gdy przenika granic─Ö ciemno┼Ťci / i dost─Öpuje tajemnicy objawienia. // B─Öd─Ö tam z nim, / ja ÔÇô / zielona ┼é─ůka u podn├│┼╝aÔÇŁ (Ska┼╝ona biel, 2004).

Teresa Tomsia jako poetka ma jeszcze jedn─ů wa┼╝n─ů cech─Ö, jest ni─ů jej osobno┼Ť─ç. Subtelnie m├│wi─ů o tym Okruchy. W wierszu tym bohaterk─ů jest sroka, staj─ůca si─Ö alter ego autorki, na co dobitnie wskazuje ostatnia strofa utworu: ÔÇ×O, by─ç takim cyrkowcem! / Utrzyma─ç si─Ö przez kwadrans / na iglastym patyku ÔÇô bez braw, / laur├│w, popisywania si─Ö przed stadem ÔÇô / w samotnej drodze po kilka okruch├│w / rzuconych na ┼Ťcie┼╝k─Ö.ÔÇŁ Wydaje si─Ö, ┼╝e to d─ů┼╝enie do blisko┼Ťci z innymi lud┼║mi ma u poetki swoj─ů przeciwwag─Ö w d─ů┼╝no┼Ťci do samotnych poszukiwa┼ä owych okruch├│w prawdy, powidok├│w przemijania, kt├│re niczym samotny ptak zbiera nie┼Ťpiesznie na ┼Ťcie┼╝kach ┼╝ycia. Nie jest to ┼éatwe, niezbyt cz─Östo przynosi laury, ale jest to droga zg┼é─Öbiania prawdy zanurzonej zar├│wno w tym, co ┼Ťwiatowe, jak te┼╝ wykraczaj─ůcej poza tu i teraz, droga budz─ůca podziw i uznanie.

Jerzy Ł. Kaczmarek

*  *  *

PRZYJACIEL: CZŁOWIEK, ŚWIAT, WIERSZ

1.

W cieniu przelotnego trwania stanowi kolejny retrospektywny tom poezji Teresy Tomsi, przygotowany tym razem z okazji ÔÇô jak informuje wydawca ÔÇô ÔÇ×podsumowania 40-lecia tw├│rczych dzia┼éa┼ä autorki oraz ukazania jej godnego miejsca we wsp├│┼éczesnej literaturze i kulturzeÔÇŁ. Ksi─ů┼╝ka w konsekwencji nie jest tylko publikacj─ů rocznicow─ů, ale r├│wnie┼╝, koniecznie trzeba doda─ç, niezwyk┼éym ho┼édem z┼éo┼╝onym poetce. Dowodz─ů tego wiersze przyjaci├│┼é podarowane autorce, zamieszczone w cz─Ö┼Ťci zatytu┼éowanej Dedykacje (W. Kass, A. Szyma┼äska, R. ┼╗ebrowski, W. R├│┼╝a┼äski, E. Juszczak, I. Knapik-Machnowska, ks. W. Bury┼éa, A. Wi┼Ťniewska, D.P. ┼╗yburtowicz, J.┼ü. Kaczmarek, S. ┼üowi┼äska, L.M. Jak├│b, M. Wittbrot, C. Kotarski), a tak┼╝e┬á pojawiaj─ůce si─Ö na kartach W cieniu przelotnego trwania utrzymane w konwencji portretu grafiki tw├│rc├│w tej miary, co Pawe┼é Jocz, Franciszek Starowieyski, czy te┼╝ reprodukcja wykonanej z gipsu Figurki Micha┼éa Milbergera (portretowan─ů jest oczywi┼Ťcie Teresa Tomsia).

Nie nale┼╝y w tym widzie─ç wy┼é─ůcznie ozdoby tomu, edytorskiego ornamentu, ale nieod┼é─ůczny, konieczny element jego symbolicznej ca┼éo┼Ťci (nie tyle kompozycyjnej, ile artystyczno-ideowej). Ca┼éo┼Ťci, kt├│ra jest pr├│b─ů przybli┼╝enia osobowo┼Ťci poetki ÔÇô otwartej na s┼éowo innych, otwartej na wsp├│┼ébycie z innymi. Ta otwarto┼Ť─ç zar├│wno w sferze literackiego dialogu, jak i na p┼éaszczy┼║nie egzystencjalnej jest pi─Öknym ─çwiczeniem w przyja┼║ni. Przyja┼║┼ä w tw├│rczo┼Ťci Teresy Tomsi, co oczywiste, jest w┼éa┼Ťciwie stale obecna. Zwr├│─çmy uwag─Ö, ┼╝e przekonanie to potwierdzaj─ů komentatorzy liryki autorki W─ůtpi─ůc, id─Ö: ÔÇ×Jej poezja jest te┼╝ metaforycznym znakiem pami─Öci o przyjacio┼éach, kt├│rzy odeszliÔÇŁ (z notki wydawcy zamieszczonej w ksi─ů┼╝ce); ÔÇ×Wszystko to za┼Ťwiadcza, i┼╝ dla Teresy Tomsi drugi cz┼éowiek i bliski kontakt z nim jest niezb─Ödnym┬á do ┼╝ycia i tworzeniaÔÇŁ (z pos┼éowia J.┼ü. Kaczmarka); ÔÇ×Poetka otrzyma┼éa dedykacje, kt├│re m├│wi─ů nie tylko o inspiracjach wierszami, okre┼Ťlaj─ů r├│wnie┼╝ jej przyjazn─ů postaw─Ö wobec innych, otwart─ů na potrzeby drugiego cz┼éowieka, jego histori─Ö, m├│wi─ů o godno┼Ťci trwania i pasji uczestnictwa w naszej wielkopolskiej wsp├│lnocieÔÇŁ (z pos┼éowia E. Tomana). Nie mog─ů zaskakiwa─ç owe stwierdzenia, skoro zwi─ůzana zar├│wno z pozna┼äskim ┼Ťrodowiskiem literackim, jak i paryskim ┼Ťrodowiskiem artystycznym Teresa Tomsia (wsp├│┼épraca z czasopismem ÔÇ×RecogitoÔÇŁ) jest nie tylko poetk─ů, ale r├│wnie┼╝ podejmowa┼éa przez lata dzia┼éalno┼Ť─ç ÔÇ×popularyzatorsk─ů, organizacyjn─ů, edukacyjn─ů ÔÇô w szerokim znaczeniu tego s┼éowa upowszechniaj─ůc─ů kultur─Ö literack─ů, pami─Ö─ç historii, przenikanie si─Ö sztuki s┼éowa i muzykiÔÇŁ (J.┼ü. Kaczmarek).

Komentarze te w oczywisty spos├│b wyznaczaj─ů spos├│b interpretacji, poniewa┼╝ czyni─ů z przyja┼║ni (s┼éusznie) jedno ze s┼é├│w kluczy. Wiele razy w liryce pojawia si─Ö ona jako sta┼éy motyw: ÔÇ×przyjaciel zamilk┼é, / zapomnia┼é, / cho─ç wita┼éam go / z pochodni─ů sercaÔÇŁ (Nie pytaj, r├│┼╝o); ÔÇ×Jak ┼╝yjesz dzisiaj, M. ÔÇô przyjacielu nocy ÔÇô / odurzony nico┼Ťci─ů jak cierpkim winem?ÔÇŁ (Zd─ů┼╝y─ç przed zmierzchem); ÔÇ×listy utraconych i ocalonych przyjaci├│┼éÔÇŁ (Elegia s┼éoneczna); ÔÇ×P┼éy┼ä dalej, przyjacielu, / nie zach┼éy┼Ťnij si─Ö napieraj─ůc─ů fal─ůÔÇŁ (Dziennik); ÔÇ×ukochana przyjaci├│┼ékaÔÇŁ (Poeta pisze samotno┼Ť─ç) etc. Oblicza przyja┼║ni ÔÇô co ilustruj─ů przytoczone cytaty ÔÇô bywaj─ů r├│┼╝ne: amplituda uczu─ç okre┼Ťlaj─ůcych t─Ö wi─Ö┼║ oscyluje, m├│wi─ůc w uproszczeniu, mi─Ödzy doznaniami pozytywnymi a negatywnymi. Znamienne jednak jest to, ┼╝e poetka widzi w niej warto┼Ť─ç niezwykle istotn─ů (mimo doznawanych rozczarowa┼ä, przecz─ůcych cz─Östo istnieniu mitu komunii dusz), bez kt├│rej niemo┼╝liwy by┼éby i wewn─Ötrzny rozw├│j, i samopoznanie. Przyja┼║┼ä, nawet ta wygas┼éa, zawsze jest owocna ÔÇô zdaje si─Ö m├│wi─ç autorka Kobiety w kaplicy ÔÇô poniewa┼╝ bez niej nie staliby┼Ťmy si─Ö tym, kim jeste┼Ťmy.

W wierszu zatytu┼éowanym Po┼╝egnalna wieczerza, kt├│rego bohaterem jest ÔÇ×Rze┼║biarz polski, ┼╗yd-tu┼éacz, artysta Micha┼é MilbergerÔÇŁ, pojawia si─Ö celna charakterystyka tej niezwykle interesuj─ůcej i barwnej postaci: ÔÇ×cz┼éowiek ciekawy duszy drugiego / cz┼éowieka, ka┼╝demu z nas ma co┼Ť do opowiedzenia o tym, / co widzia┼é, r─Ök─ů kre┼Ťli w powietrzu kszta┼éty minionych os├│b / i rzeczy jakby chcia┼é oszlifowa─ç powierzchni─Ö bry┼éy, / doklei─ç gar┼Ť─ç szarej gliny, odwr├│ci─ç ku jasno┼Ťci / ostateczne pytanieÔÇŁ. S┼éowa te mo┼╝na by r├│wnie┼╝ ÔÇô ja si─Ö wydaje ÔÇô odnie┼Ť─ç do postawy Teresy Tomsi i tworzonej przez poetk─Ö liryki. ÔÇ×Ciekawo┼Ť─ç duszy drugiego cz┼éowiekaÔÇŁ staje si─Ö trafn─ů metafor─ů tw├│rczej osobowo┼Ťci i artystycznych d─ů┼╝e┼ä, a tak┼╝e filozofii ┼╝yciowej ÔÇ×odwracaj─ůcej ku jasno┼Ťci ostateczne pytanieÔÇŁ.

Ju┼╝ z tego wzgl─Ödu warto zastanowi─ç si─Ö, czy nie nale┼╝y wyj┼Ť─ç poza podpowiadany wcze┼Ťniej model lektury (oparty na interpretacji przyja┼║ni jako relacji mi─Ödzyosobowej) i przyj─ů─ç szersz─ů perspektyw─Ö odczytania tej liryki. W jednym ze swoich wierszy zamieszczonym w niniejszym wyborze, a wymownie zatytu┼éowanym Przyja┼║┼ä jest tym co mo┼╝liwe poetka zastanawia si─Ö nad fenomenem tej szczeg├│lnej wi─Özi:

Przyjaźń jest tym co możliwe i wyobrażone:

gestem wdzi─Öczno┼Ťci, nadziej─ů spotkania, wszystkim,

co okazywało się niespełnione, a teraz realne się staje,

szans─ů i si┼é─ů woli, pomoc─ů, czasu ofiarowaniem,

przygod─ů, zaufaniem, kt├│re nie mija.

W lirycznej, zdystansowanej definicji ÔÇô tak chcia┼éoby si─Ö czyta─ç ten wiersz ÔÇô znajdziemy jednak chyba co┼Ť wi─Öcej, ni┼╝ mo┼╝na by s─ůdzi─ç. Lekcja przyja┼║ni okazuje si─Ö by─ç w istocie lekcj─ů ┼╝ycia: mi─Ödzyludzka relacja wydaje si─Ö w konsekwencji stanowi─ç synekdoch─Ö do┼Ťwiadczenia bardziej zasadniczego, kt├│re okre┼Ťla stosunek my┼Ťl─ůcego i czuj─ůcego ÔÇ×jaÔÇŁ do ┼Ťwiata. Poetycka analogia mo┼╝e s┼éu┼╝y─ç zatem wskazaniu relacji ┼é─ůcz─ůcej cz┼éowieka z rzeczywisto┼Ťci─ů, gdy konieczne staje si─Ö pytanie o nasze bycie i tego bycia istot─Ö. ÔÇ×Mo┼╝liwe i wyobra┼╝oneÔÇŁ okre┼Ťla wprawdzie horyzont tego, co przynosi b─ůd┼║ mog┼éaby przynie┼Ť─ç przyja┼║┼ä, ale r├│wnie dobrze ÔÇô by poprzesta─ç na wybranych przyk┼éadach ÔÇô ÔÇ×gest wdzi─Öczno┼ŤciÔÇŁ, ÔÇ×nadzieja spotkaniaÔÇŁ, ÔÇ×szansaÔÇŁ, ÔÇ×czasu ofiarowanieÔÇŁ, ÔÇ×przygodaÔÇŁ da┼éoby si─Ö odnie┼Ť─ç do ┼╝yciowych do┼Ťwiadcze┼ä. W przywo┼éanym wierszu tak┼╝e nie prowadz─ů one wy┼é─ůcznie do pozytywnych rozstrzygni─Ö─ç (ÔÇ×I nic na to nie poradzisz, / ┼╝e przyja┼║┼ä zawiod┼éaÔÇŁ), niemniej nie powinny przekre┼Ťla─ç istotnego d─ů┼╝enia do zachowania wierno┼Ťci w przyja┼║ni. R├│wnie wa┼╝nej jak wierno┼Ť─ç (w) ┼╝yciu i wobec ┼Ťwiata.

Dzwoń do mnie, dzwoń,

nie zapominajÔÇŽ

┼Üwiecie ÔÇô Przyjacielu

ÔÇô┬á napisze poetka w innym ze swoich utwor├│w (*** Drzewa), nieprzedrukowanych w obecnym wyborze wierszy, i w tej apostrofie mog┼éaby si─Ö zawiera─ç poetycka filozofia Teresy Tomsi. W zamieszczonych W cieniu przelotnego trwania metaforycznych portretach bliskich poetce os├│b (np. poet├│w Zbigniewa Bie┼äkowskiego, Macieja Niemca, Zbigniewa Krupowiesa) czy w licznych wierszach zadedykowanych przyjacio┼éom wyra┼╝one zostaje czu┼ée zainteresowanie drugim cz┼éowiekiem, jego odr─Öbno┼Ťci─ů, idiomatycznym istnieniem, a zarazem wydaje si─Ö ono r├│wnie┼╝ znamionowa─ç deklarowan─ů w ten spos├│b ch─Ö─ç przyjaznego porozumienia z rzeczywisto┼Ťci─ů (porozumienie oznacza te┼╝ pr├│b─Ö jej zrozumienia) ÔÇô niezale┼╝nie od tego, jak─ů jest, jak─ů mo┼╝e by─ç lub jak─ů si─Ö staje. Cz┼éowiek przyjaciel jest przecie┼╝ ┼Ťwiatem, kt├│ry pisze do nas listÔÇŽ ÔÇ×Mo┼╝liwy i wyobra┼╝onyÔÇŁ.

2.

Do┼Ťwiadczenie przyja┼║ni okazuje si─Ö w konsekwencji do┼Ťwiadczeniem ┼╝ycia w jego r├│┼╝nych przejawach (zar├│wno pozytywnych, jak i negatywnych). Mo┼╝na by na t─Ö mi─Ödzyludzk─ů relacj─Ö spojrze─ç ÔÇô excusez le mot ÔÇô jak na symboliczne laboratorium: w nim zostaje poddana pr├│bie kondycja ludzka, a zatem prawda rozumu i serca, prawda wierno┼Ťci i zdrady, prawda si┼éy woli i niemocy itp. R├│wnocze┼Ťnie trzeba mie─ç ┼Ťwiadomo┼Ť─ç, ┼╝e poetycka epistemologia Teresy Tomsi nie by┼éaby realna nie tylko bez obecno┼Ťci drugiego cz┼éowieka, ale te┼╝ÔÇŽ obecno┼Ťci wiersza. W┼éa┼Ťnie: wiersza, kt├│ry stanowi sine qua non bycia w ┼Ťwiecie:

Wiersz postukuje jak laska, opieram si─Ö na nim

i gromadz─Ö s┼éowa, stabilne siedlisko, aby pomie┼Ťci┼éy

wszystko, co przepad┼éo ÔÇô lecz nie odesz┼éo,

a grunt utwardzi┼éo [ÔÇŽ]

(Piszesz, ┼╝e wiersz jest kapot─ů)

W przekonaniu o stabilno┼Ťci s┼é├│w i ufundowanych na nim wierszy, oczywi┼Ťcie ze ┼Ťwiadomo┼Ťci─ů, ┼╝e wyboista jest droga poezji, zawar┼éa Teresa Tomsia swoje g┼é─Öbokie przywi─ůzanie do tej niezwyk┼éej materii lirycznego ┼║r├│d┼éa: bije ono, k─Ödy chce i jak chce, tw├│rcza r─Öka za┼Ť powo┼éana zostaje do ┼Ťwiadectwa zapisuj─ůcego ┼╝ycie. ÔÇ×Wersy przecie┼╝ z tchnie┼ä, z b┼éysk├│w powstaj─ů ÔÇô┬á / nasycone g┼é─Öbszym widzeniem rzeczy / i jasno┼Ťci─ů naszego tu obecnego po┼éo┼╝eniaÔÇŁ ÔÇô czytamy w Miejscach znacz─ůcych. Wydaje si─Ö, ┼╝e owe ÔÇ×tchnieniaÔÇŁ i ÔÇ×b┼éyskiÔÇŁ kieruj─ů nasz─ů uwag─Ö ku epifanii (nie tylko w wymiarze sakralnym), momentowi ol┼Ťnienia, kiedy poeta otrzymuje dar wgl─ůdu w istot─Ö rzeczywisto┼Ťci i dar samopoznania. Obydwa dary s─ů nagrod─ů, kt├│ra staje si─Ö udzia┼éem niewielu, zdolnych, jak powiedzia┼éby Czes┼éaw Mi┼éosz, do przemiany.

Gdyby spojrze─ç na wskazan─ů kwesti─Ö przez pryzmat symbolicznego uj─Öcia, nale┼╝a┼éoby te┼╝ przywo┼éa─ç jeszcze jeden z utwor├│w. Wiersz, powie w nim poetka, jest ÔÇ×jak kamyk / chroni wn─ÖtrzeÔÇŁ (Wiersz jak kamyk). I wyja┼Ťni: ÔÇ×ods┼éania zaledwie zarysy / wyraz├│w, powierzchni─Ö / zda┼ä, plam─Ö strofy ÔÇô // w g┼é─Öbi projekt nieodkryty, / kt├│ry zaistnia┼é, zanim / nauczy┼ée┼Ť si─Ö wybiera─ç pierwsze litery, matryce / pyta┼ä: Co to jest ┼Ťwiat?ÔÇŁ. To kluczowe pytanie, kt├│rego pocz─ůtkiem jest poznawcza ciekawo┼Ť─ç, ch─Ö─ç odkrycia esencji tego, co jest, wyrasta z przekonania o tajemnym pocz─ůtku aktu tw├│rczego ÔÇô poprzedza go rzeczywisto┼Ť─ç na granicy wyra┼╝alno┼Ťci i milczenia, gdy milczenie jest siatk─ů dla s┼é├│w, a s┼éowa wydaj─ů si─Ö dopiero rodzi─ç w ciszy.

W tej perspektywie widzenie ludzi i ┼Ťwiata ÔÇô przez pryzmat wiersza ÔÇô musi by─ç odmienne: wyostrza spojrzenie, chroni powag─Ö s┼é├│w, ocala si┼é─Ö uczu─ç. ┼╗ycie bowiem mo┼╝e si─Ö toczy─ç ÔÇ×w towarzystwie wierszaÔÇŁ (W odpowiedzi na Ogr├│d w lutym Macieja Niemca), kt├│ry staje si─Ö tre┼Ťci─ů do┼Ťwiadczenia. Podkre┼Ťlona zostaje w ten spos├│b istotna rola poezji w prze┼╝ywaniu ÔÇ×tu i terazÔÇŁ, jej przyjazne wsp├│┼éegzystowanie: ÔÇ×Przyjecha┼éam tu po ten wiersz / z tob─ů? [ÔÇŽ]ÔÇŁ (Czym jest to miasto); ÔÇ×Trwamy w chwili, nie przywo┼éuj─ůc wierszy, / kt├│re nas tu przywiod┼éyÔÇŁ (Przy grobie CharlesÔÇÖa BaudelaireÔÇÖa); ÔÇ×[ÔÇŽ] Zapisa┼éam ich bezg┼éo┼Ťny ┼╝al / za ch┼éopcem, kt├│ry ruszy┼é prosto w niewidzialn─ů bram─Ö / na ulubionym rowerze ÔÇô wjecha┼é w niesko┼äczono┼Ť─ç / z m┼éodzie┼äcz─ů pasj─ů po krzywych linijkach / pierwszego niezdarnego wierszaÔÇŁ (Po raz pierwszy). Czynno┼Ť─ç pisania, utrwalania w wierszu obrazu ┼Ťwiata, nie jest zbyt cz─Östo tematyzowana w liryce zamieszczonej w wyborze W cieniu przelotnego trwania, ale jak gdyby stanowi punkt odniesienia dla wszelkich poczyna┼ä.

Jest przecie┼╝ rzecz─ů znamienn─ů, ┼╝e przywo┼éany wcze┼Ťniej utw├│r Miejsca znacz─ůce zaczyna si─Ö od cytatu z listu Piotra W. Lorkowskiego, kt├│ry dzi─Ökuje za dar poezji przynosz─ůcy dobre dni w chwili podnoszenia si─Ö z choroby. Przes┼éane wiersze, jak mo┼╝na przypuszcza─ç, doda┼éy zapewne si┼éy, otuchy, lub by┼éy tym wszystkim, co nie musi zosta─ç nazwane, ale co jest ┼╝ycia tre┼Ťci─ů. Najistotniejsze jednak jest to, ┼╝e przed┼éu┼╝y┼éy ju┼╝ w innym j─Özyku przyjacielsk─ů rozmow─Ö w momencie do┼Ťwiadczenia niezwykle intensywnego ÔÇô krucho┼Ťci istnienia. Pozwoli┼éy cielesno┼Ťci chocia┼╝ na pewien czas odebra─ç jej wszechw┼éadz─Ö, gdy wydawa┼éo si─Ö to zupe┼énie niemo┼╝liwe, i zwr├│ci─ç si─Ö ku sprawom ducha.

Wiersz zatem s┼éu┼╝y duchowemu porozumieniu z Innym, a wsp├│┼ébycie staje si─Ö aksjomatem, kt├│remu nale┼╝y dochowa─ç wierno┼Ťci: ÔÇ×[ÔÇŽ] Nie zaniecha─ç pyta┼ä, zanim list dobrnie / przez ┼Ťniegi i kontynenty, gdy p┼éon─ů nowe cyrografy. / Ogarnia─ç wi─Öcej, wybacza─ç, porozumiewa─ç si─Ö ze sob─ů, / otwiera─ç ÔÇô niech wzbiera, co by┼éo dot─ůd skryte, b┼éahe. / Nie godzi─ç si─Ö na przemilczanieÔÇŁ (W ka┼╝d─ů godzin─Ö). Tym samym dochodz─ů do g┼éosu najlepsze ludzkie przymioty, kt├│re pozwalaj─ů dowie┼Ť─ç cz┼éowiecze┼ästwa ÔÇô pe┼énego ciekawo┼Ťci Innego, nieunosz─ůcego si─Ö gniewem i sk┼éonnym do pokory, rozumiej─ůcego i okazuj─ůcego zrozumienie, otwartego i tej otwarto┼Ťci oczekuj─ůcego. Chyba nale┼╝a┼éoby widzie─ç w podobnym poetyckim minimanife┼Ťcie najcenniejsz─ů tradycj─Ö humanizmu lub te┼╝, po prostu, przykazanie mi┼éowania bli┼║niego.

3.

Przyjaciel cz┼éowiek, przyjaciel ┼Ťwiat, przyjaciel wiersz? Mo┼╝na by zaryzykowa─ç tez─Ö, ┼╝e wok├│┼é tej triady oscyluje poezja Teresy Tomsi. Przekonanie to oczywi┼Ťcie uzasadnione jest w przypadku wyboru W cieniu przelotnego trwania, kt├│ry mo┼╝e potwierdzi─ç zasadno┼Ť─ç takiego uj─Öcia (odmienna z pewno┼Ťci─ů by┼éaby konfiguracja tych i innych motyw├│w w poprzednich retrospektywnych tomach, np. w W─ůtpi─ůc, id─Ö symbol domu i postaci Orfeusza m├│g┼éby zwr├│ci─ç uwag─Ö). Charakter wszelkiego rodzaju literackich podsumowa┼ä sk┼éania z regu┼éy do pyta┼ä o poetyck─ů drog─Ö, poniewa┼╝ si┼é─ů rzeczy zostaje zamkni─Öty w ten spos├│b pewien etap tw├│rczo┼Ťci, wyznaczony za┼Ť nast─Öpny. W konsekwencji istotne staje si─Ö zagadnienie ewolucji lirycznych form, roz┼éo┼╝enia (takiego samego? zmienionego?) ┼Ťwiatopogl─ůdowych akcent├│w, s┼éowem to wszystko, co odnosi si─Ö bezpo┼Ťrednio do kwestii autorskiego ÔÇ×charakteru pismaÔÇŁ, wyr├│┼╝niaj─ůcego literackiego idiomu. Lektura poetyckich wybor├│w ┼╝ywi si─Ö bowiem gr─ů podobie┼ästw i r├│┼╝nic, kt├│re pozwalaj─ů widzie─ç w czytanych wierszach albo kontynuacj─Ö ju┼╝ znanych tw├│rczych poszukiwa┼ä, albo te┼╝ zjawiska nowe, dot─ůd nieznane.

Jak jest tym razem? Nie zmieni┼é si─Ö z pewno┼Ťci─ů zasadniczy liryczny idiom Teresy Tomsi, kt├│ry w wymiarze ideowo-artystycznym znamionuje m─ůdro┼Ť─ç sceptycznej ufno┼Ťci. Je┼Ťliby pokusi─ç si─Ö o jakie┼Ť obrazowe uj─Öcie, to mo┼╝na by pos┼éu┼╝y─ç si─Ö figur─ů oksymoronu: ┼╝ycie opisywane przez poetk─Ö wydaje si─Ö w┼éa┼Ťnie rozpi─Öte mi─Ödzy oksymoronami ÔÇô czasami przypomina balansowanie na chybotliwej linie, kt├│ra mo┼╝e nas ocali─ç, ale mo┼╝e te┼╝ skaza─ç na upadek. Wida─ç w tym dobrze odrobion─ů lekcj─Ö barokowych metafizyk├│w, chocia┼╝ sceptycy (jak np. Zbigniew Herbert) zaludniaj─ů r├│wnie┼╝ rozleg┼ée tereny wsp├│┼éczesnej liryki. Nie powinno to dziwi─ç, poniewa┼╝ Teresa Tomsia podejmuje rozmow─Ö o znaczeniu czasu i pami─Öci, si┼éy ┼╝ycia i prawa przemijania ÔÇô z Juli─ů Hartwig i Adrian─ů Szyma┼äsk─ů, z Ludmi┼é─ů Marja┼äsk─ů i Maciejem Niemcem (dialog prowadzony z autorem Kwiat├│w akacji jest z pewno┼Ťci─ů jednym z najbardziej fascynuj─ůcych, a takie wiersze poetki, jak np. W odpowiedzi na Ogr├│d w lutym Macieja Niemca czy Stan skupienia s─ů tego najlepszym ┼Ťwiadectwem)ÔÇŽ

To kolejny dow├│d, ┼╝e triada przyjaciel cz┼éowiek, ┼Ťwiat, wiersz nie tylko sta┼éa si─Ö elementem lirycznej architektoniki, wp┼éyn─Ö┼éa na uk┼éad i struktur─Ö tomu W cieniu przelotnego trwania, ale te┼╝ rzutowa┼éa na inne roz┼éo┼╝enie akcent├│w ideowo-artystycznych. Owszem, utwory Teresy Tomsi wci─ů┼╝ dialoguj─ů ze sob─ů, ze swoimi tematami, uk┼éadaj─ů si─Ö w przejmuj─ůce cykle (jak np. po┼Ťwi─Öcone Rodzicom poetki), tym razem jednak k┼éadzie si─Ö na nich chyba wyra┼║niej ┼Ťwiat┼éo jasno┼Ťci, ocalaj─ůcej pami─Öci, owo ÔÇ×zbieranie chwil na pniuÔÇŁ (Zbieram chwile na pniu) na czarn─ů godzin─Ö. Bo poetka nadal chce ┼Ťpiewa─ç swoj─ů pie┼Ť┼ä (liryka autorki Kobiety w kaplicy jest, przypomnijmy, niejako organicznie z┼é─ůczona z muzyk─ů swoim zr├│┼╝nicowanym frazowaniem, rytmem, repetycj─ůÔÇŽ), aby dotrze─ç z ni─ů do przyjaciela cz┼éowieka, przyjaciela ┼Ťwiata, z kt├│rymi prowadzi rozmow─Ö. Czasami bardzo trudn─ů.

Rozmowa ta, kt├│rej ci─Ö┼╝aru przydaje ┼Ťwiadomo┼Ť─ç kruchej r├│wnowagi istnienia, wiedzie w stron─Ö, jak kiedy┼Ť nader trafnie napisa┼é Zbigniew Bie┼äkowski, ÔÇ×powagi prze┼╝yciaÔÇŁ (Protest, w tego┼╝: Moje oko na spacerze. Felietony arcysubiektywne, Miko┼é├│w 2020, s. 163). Mniej mo┼╝e dzi┼Ť wsp├│┼éistniej─ůcej jak kiedy┼Ť z humorem j─Özyka, ale z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů nadal pe┼énej psychologicznej g┼é─Öbi. Subtelna, psychologiczno-egzystencjalna w┼éa┼Ťnie natura tej poezji, w kt├│rej samo┼Ťwiadomo┼Ť─ç m├│wi─ůcego ÔÇ×jaÔÇŁ jest szczeg├│lnie wyczulona na do┼Ťwiadczenie siebie i ┼Ťwiata, natury i kultury, rodzi w konsekwencji wiersze z krwi i ko┼Ťci. Kto┼Ť, kto idzie, w─ůtpi─ůc i ┼╝yje w cieniu przelotnego trwania, do┼Ťwiadcza pe┼éni, nawet je┼Ťli powie:

Jest: nie-rzeczywiste, nie-wiadome,

nie-skończone, nie-obecne. Jest.

(Jest)

Karol Alichnowicz

(dwumiesi─Öcznik literacki┬á ÔÇ×ToposÔÇŁ 2/2022)